Zespół

Powstaliśmy w wakacje 1998 roku w Bielsku. Przez półtora roku graliśmy w 4-osobowym składzie i po tym okresie odeszła nasza wokalistka Mukunda-Priya, a na jej miejsce „wskoczyła” Natalia. Mniej więcej w tym samym czasie do Omkary doszedł Demonic.

A więc jest nas aktualnie pięcioro:

Natalia:śpiew i czasem krzyki
Yoyo: perkusja, teksty, krzyki i czasem śpiew
Rufa: bas
Jajko: gitara
Demonic: druga gitara

Zdjęcie Omkary


Wszyscy oprócz Jajka jesteśmy krysznaitami a co za tym idzie jesteśmy wegetarianami (Yoyo jest weganem) oraz staramy się nie stosować żadnych używek. Jajko, jak on to mówi, jest sympatyzowanym z Hare Kryszna Straight-Edgem (również żadnych używek i mięsa).

Pochodzimy z Bielska-Białej (no, Demonic to jest wędrowiec - jego dom jest wszędzie:-) Dzięki życzliwości chłopaków z zespołu Akurat możemy mieć próby tam gdzie oni (na połowie ich sprzętu).

Muzyka
Trudno tak do końca zdefiniować styl, który gramy. Ogólnie mówi się krishna-core i jest w tym wiele prawdy :-) Idea jest taka aby połączyć starą i nową szkołę HC, czad i melodię, krzyk i śpiew. itd. Brzmienie - ciężkie (stroimy się do niskiego A). Ostatnio wiele eksperymentujemy. Są pomysły na sampling, elementy ska itp.

Osiągnięcia
Sporo koncertów (w tym jeden w Czechach) i jeden zarejestrowany utwór - Tutaj do ściągnięcia. Ale plany są spore. Chcemy w ciągu paru miesięcy nagrać małą płytkę (8 utworów) i może uda nam się to gdzieś wydać).

Czemu gramy?
Omkara jest to sposób na uzewnętrznienie tego wszystkiego co w nas siedzi, włącznie z prywatnym obrazem świata każdego z nas, doświadczeniami duchowymi, postawą moralną i frustracjami dnia codziennego. Omkara jest to sposób na zaprezentowanie lepszego sposobu na życie, w zgodzie z Najwyższym przede wszystkim.
Staramy się nie narzucać nikomu z naszymi poglądami religijnymi zwłaszcza. Jednakże jest to bardzo ważna sfera naszego życia i głupotą byłoby z naszej strony nie prezentować jej innym.

Poza zespołem
Jajko gra też w kapelach „WATCHIN' ME FALL” i „NO TURN A BLIND EYE” (HC). Yoyo natomiast wali w bębny także w zespole „AKURAT” i gra na basie w zespole „CHORY”, a Demonik wiosłuje w reggae-owym „VILLAGE OF PEACE”. Natalia, Yoyek i Rafał są członkami lokalnej kongregacji krysznaickiej. 3/5 zespołu studiuje.

Kontakt:
Piotr Jakimów (Yoyo)
ul. Armii Krajowej 143m41
43-316 Bielsko-Biała
tel.: (033) 8-162-454
e-mail
Emile:

e-mail Yoyo: bhyoyo@box43.pl
e-mail Rufa: rufa@go2.pl
e-mail Jajko: sgorka@student.pb.bielsko.pl
e-mail Natalia: tatalia@poczta.onet.pl
e-mail Demonic: 108domo@wp.pl


Wykaz koncertów Omkary:

   
01. 12 luty 2000 – Kozy „Szkoła Podstawowa”
(Omkara, Hangar 18, Kilimandżaro, Wszystko Gra, Zabili Mi Żółwia)

 
02. 25 luty 2000 – Bielsko-Biała „Brooklyn Pub”
(Omkara, Kilimandżaro, Psyhoneurosis, Huge)

   
03. 22 marzec 2000 – Bielsko-Biała „ Brooklyn Pub”
(Omkara, Butapren, Eye For An Eye, Chory)

   
04. 26 czerwiec 2000 – Bielsko-Biała „Brooklyn Pub”
(Omkara, Kilimandżaro, Dusiołek, Tuchell)

   
05. 21 sierpień 2000 – Bielsko-Biała „Brooklyn Pub”
(Omkara, Zabili Mi Żółwia, Undrop)

   
06. 26 sierpień 2000 – Havirov, Czechy „D.I.Y. Fest” 2 dzień
(Omkara, Scream, Huge, Thong, ...)

   
07. 1 Wrzesień 2000 – Wadowice „Pub Strefa”
(Omkara, Dusiołek)

 
08. 20 pazdziernik 2000 – Kaniów "Pub ?"
(Omkara, Zabili Mi Żółwia)

   
09. 16 listopad 2000 – Bielsko-Baiała „Brooklyn Pub”
(Omkara, Huge, Vanquish, Allowed By Law, Society The Suckers)

   
10. 24 listopad 2000 – Czechowice-Dziedzice „Pub Primus”
(Omkara, Zabili Mi Żółwia)

   
11. 25 listopad 2000 – Szczyrk „Dom Kultury”
(Omkara, Zabili Mi Żółwia, Heaven's Gate)

12. 7 styczeń 2001 – WOŚP, Bielsko-Biała „Klub 44”
(Omkara, Dollhouse, Formless, Slauther House, Dusiołek, Zabili Mi Żółwia, Krzyk, Flood, Hangar 18, Blamer)

   
13. 27 styczeń 2001 – Szyrk „Dom Kultury”
(Omkara, Frontside, Zabili Mi Żółwia, Black Gang)

 
14.

28 kwiecień 2001 – Gliwice „Squat”
(Omkara, SIC, Minority, Brak Tkanki, ?)

 
15.

10 maj 2001 - Bielsko „Alternatywa”
(Omkara, Wathing Me Fall)

   
16. 29 maj 2001 - Bielsko „Smocza Jama”
(Omkara, Hangar 18)

   
17. 31 maj 2001 - Bielsko „Juwenalia”
(Omkara, Blamer, Hangar 18, Zabili Mi Żółwia)

   
18. 3 czerwiec 2001 - Andrychów „Dom Kultury”
(Omkara, Akurat)

   



KONCERT
12 luty 2000 – Kozy koło Bielska-Białej

Pierwszy koncert. Nikt nie wiedział czego się spodziewać. Zaprosił nas Daniel z Kilimandżaro. Przyszło sporo ludzi, było również sporo wykonawców. Ja byłem dość spokojny, w przeciwieństwie do reszty zespołu, w końcu to ich pierwszy koncert w życiu. Do tego Natalia była w zespole dopiero od miesiąca.

Na początku zagrał zespół „Ktokolwiek”. Taka mieszanka stylowa, grali przyzwoicie. Nie mogłem się na nich skupić bo myślałem o własnym występie.

Następnie przyszedł czas na Omkarę. Zaczęliśmy od kawałka „Maya”. Było dobrze, chociaż trochę fałszowaliśmy. Demonik przed kawałkiem „Namaste” opowiedział pokrótce historię z Wed o Prahladzie i demonie Hiranjakaszipu. Po koncercie usłyszałem wiele pochlebnych opinii o naszej muzyce.

Po nas zagrał zespół „Hangar 18” - heavy-metalowcy z Kóz. Bardzo sympatyczni ludzie. Po Hangarze przyszedł czas na naszych współlokatorów z sali prób, zespół „Zabili Mi Żółwia”. Załoga Michała, Przemka i Dominika dała jak zwykle piorunującą dawkę smacznego ska, reggae i punk-rocka. Pamiętam jak stałem i byłem wprost zachwycony słuchając ich występu.

Po „Żółwiach” grali jeszcze chłopaki z Kilimandżaro, ale niestety musieliśmy się już zbierać do Bielska. e niestety musieliśmy się już zbierać do Bielska.

Yoyo

 

KONCERT
1 wrzesień 2000
– Wadowice „Pub Strefa”

To był chyba jeden z lepszych (jak nie najlepszy) nasz koncert, a to chyba dla tego, że graliśmy z zespołem „Dusiołek”, z którym czujemy się jak w jednej muzycznej rodzinie.

Kiedy przyjechaliśmy do Wadowic, okazało się, że nie wiemy do końca gdzie koncert się odbywa, zaczęliśmy więc szukać plakatów. I to co zobaczyliśmy to była już przesada - oprócz Dusiołka grała jeszcze „O Ankara”. Choć bardzo często przejęzyczają naszą nazwę to w tym momencie całkowicie przesadzili.

Od początku, kiedy weszliśmy do lokalu czuliśmy dobrą atmoserę (barman puszczał black-metalowe przeboje). Było miło.

Oczywiście zaczęliśmy pierwsi :-) Grało się zajebiście, chociaż jak się póˇniej okazało dopiero „muzyka otwartej formy” Dusiołka porwała ludzi na całego. Daliśmy kupę czadu (ja osobiście lubię jak welacze machają piórami). Zabraliśmy nasze 40zł i pojechaliśmy do Bielska.

Koncert był po prostu ciepły, nie było żadnego chamstwa i debilnych komentarzy. Ludziom się podobało. Widać Papa czuwa.

Yoyo

 

KONCERT
25 listopad 2000
– Szczyrk „Dom Kultury”

W Szczyrku byłem ostatni raz 3 lata temu, gdzie graliśmy z moim poprzednim zespołem „Anandamaya”, tak więc nie wiedziałem czego mam się spodziewać tym razem. Organizatorem tak jak i przed laty był Sebastian Jeziorko.

Na początku zagrała kapela grająca melodyjny chrześcijański metal - Heaven's Gate (bardzo sprawni technicznie i mili ludzie zresztą). Po nich przyszedł czas na Omkarę. Byliśmy najmocniejszym (muzycznie oczywiście) zespołem tego wieczoru. Po ustawieniu sprzętu na scenie, zaczęliśmy od coveru zespołu 108. Z tego co zauważyłem ludzie natychmiastowo wyczuli klimat. Wszyscy wspólnie uważamy, że koncert był udany.

Po nas przyszedł czas na „Zabili Mi Żółwia” crew. Osobiście muszę powiedzieć, że w tym czasie musiałem zbierać się na autobus i dużo sobie żółwi nie posłuchałem, ale na pewno dali czadu jak zwykle. Musieliśmy jednak wcześniej opuścić koncert ponieważ z Szczyrku do Bielska autobusy jeżdżą bardzo rzadko.

Podziękowania dla Sebastiana Jeziorko.

Yoyo

 

KONCERT
27 styczeń 2001
– Szczyrk „koncert z Frontside”

O tym, że Frontside mają grać w Szczyrku wiedziałem jeszcze zanim nas na niego zaproszono. Byłem ciekaw koncertu bo dużo się nasłyszałem o Frontach na żywo, a okazji widzieć ich na koncercie jeszcze nie miałem.

Tego dnia Frontside grali jeszcze w Żywcu tak więc wystąpili pierwsi o 17:00. Jak się okazało załoga Frontside to bardzo mili ludzie. Na scenia natomiast naprawdę ziali ogniem. Agresja połączona z rewelacyjnym kontaktem z publicznością jest chyba wystarczającą reklamówką dla Frontów. Do tego polskie teksty, dynamika oraz technika grania (tutaj naprawdę zostałem zaskoczony perkusitą) dawały zabójczą mieszankę (zwłaszcza dla publiczności zgromadzonej tego dnia, przeciętnie połowę młodszej od wokalisty). Półki takie zespoły istnieją hardcore będzie miał się dobrze (jeśli wogóle można mówić o tym że hardcore ma się dobrze...)

Zaraz po nich wystąpił zespół z którym Fronci przyjachali (i tutaj należą mi się srogie baty gdyż nie pamiętam ich nazwy). 4 „huliganów” grających smaczne ska. Z resztą również ciekawe i sympatyczne osoby.

Następnie przyszła pora na nas. Daliśmy chyba najmocniejszy koncert (okazuje się że wzmocnienie brzemienia które od jakiegoś czasu się nasila daje dobre rezultaty), publiczność (jak można tego było się spodziewać w Szczyrku) bardzo szybko wyczuła klimat. Dobry koncert. Zagraliśmy w końcu jakiś nowy kawałek - „Victory”.

Tak jak ostatnio kiedy graliśmy w Sczyrku, nie mieliśmy okazji posłuchać „Żółwi”. Mogę za to poinformować zainteresowanych, że chłopaki właśnie nagrywają płytkę. To znaczy ja ją im nagrywam :-). Myślę, że umieszczą ją w mp3 tak więc dam znać na tej stronie jak tylko się ukaże.

Oczywiście podziękowania dla prezesa – Sebastiana Jeziorko.

Yoyo

 

KONCERT
28 kwiecień 2001
– Squat w Gliwicach

Koncert planowo miał zacząć się o 16:00. My przyjechaliśmy grubo po piątej, ale nie spóˇniliśmy się ani trochę, koncert zaczął się około 18:30. Zostaliśmy uraczeni wegańskim bigosikiem. Na squacie w Gliwicach przyznam byłem pierwszy raz. Przyjechało sporo ludzi, od spitych i robiących problemy punków do ludzi całkowicie nie pasujących do otoczenia squatu.

Mieliśmy grać drudzy. Pierwsi grali Brak Ktanki (nie mylić z Brathanki). Taka mieszanina metalu, hc, na 2 wokale. Mi osobiście najbardziej podaobało się brzmienie gitary basowej. Kilka utworów mieli naprawdę fajnych, plusem były też nie głupie polskie teksty.

Zaraz po nich weszła omkara. Trochę było problemów z nagłośnieniem wokali. Ogólnie w porównianiu do gitar były cicho, zwłaszcza Natalii. Zaczęliśmy od Being Or Body. Zauważyłem, że ludzie nie spodziewali się takiego uderzenie. Chyba się spodobaliśmy. Ogólnie koncert był udany pomimo długiej przerwy w graniu.

Poznaliśmy chłopaków z Minority, kapelki która grała póˇniej. Niestety nie mieliśmy okazji ich posłuchać, bo musieliśmy wracać do Bielska, ale kontakt się nie urwał. SIC-a też niestety nie mieliśmy okazji posłuchać, a szkoda.

 


E - M A I L e:

Yoyo

Rufa

XjajkoX

Natalia

Demonik

Wykaz
koncertów >>

Bhakta Juzek
Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare Hare Rama Hare Rama Rama Rama Hare Hare Bhakta Juzek